Minęły pierwsze dwa dni wyprawy niepełnosprawnych z Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, którzy będą zdobywać najwyższy szczyt Afryki Kilimandżaro. W ekspedycji bierze udział dziewięć osób. Każda z nich boryka się z jakąś niepełnosprawnością.
W terminalu na Okęciu wyprawę pożegnał błogosławieństwami ksiądz. Musiało pomóc, bo obsługa załatwiła przyspieszoną odprawę bagażu. Wylot z Warszawy był jednak opóźniony, więc kiedy ekipa doleciała już na amsterdamskie lotnisko Schiphol, jej członkowie zaczęli ścigać się z czasem. Wielki boeing 767 czekał już tylko na nich, a niektórzy musieli jeszcze porozkładać wózki, by przebyć setki metrów do odpowiedniej bramki, gdzie czekali zniecierpliwieni stewardzi Kenia Airlines.
Adam Golec